Polka w związku z Egipcjaninem.
Lama la - dlaczego nie?
Codzienność, problemy, dobre rady.
I garść dowodów, że warto.
lamala@interia.eu
Blog > Komentarze do wpisu

Zaręczyny i już po

Pamiętacie, jak jakiś czas temu pisałam Wam o zaręczynach w rodzinie M? W ciągu jednego roku zaręczyły się dwie pary, dziewczyny miały po 20 i 17 lat. Właśnie dowiedzieliśmy się, że narzeczeństwo tej młodszej (na Boga) rozpadło się. Pośród różnych spraw związanych z tym tematem ta jedna akurat mnie nie dziwi.

Nie znam zbyt wielu szczegółów, bo tak to zwykle z M. wygląda, że wisi na telefonie z siostrą pół godziny, a potem potrafi powiedzieć dwa zdania na temat tego, o czym rozmawiali. Ogólnie młodzi ze sobą za bardzo już nie gadają, za to masa dorosłych członków rodziny jest zaangażowana w rozwiązywanie ich konfliktu, a może raczej rozwiązywanie dealu. Nie wiem, co mnie w tym wszystkim najbardziej dziwi. Fakt wtrącania się w życie dzieciaków, robienie szumu wokół małoletniego związku, czy wydawanie gówniarzy za mąż? Być może nie powinna mnie dziwić żadna z tych rzeczy, skoro od prawie sześciu lat jestem związana z Egipcjaninem, ale chyba jednak nie mogę pozbyć się mojego europejskiego punktu widzenia. Tak jak nikt mnie nie przekona, że lepiej by facet miał cztery żony niż kochanki, tak nie uwierzę, że zaręczyny w szkole średniej są świadectwem dojrzałości.

To przykład sytuacji, w której niby mamy z M. podobne zdanie i podejście, ale nie do końca. Oboje uważamy, że dzieci w tak młodym wieku nie powinny planować ślubu i zakładania rodziny. Ona ma 17 lat, on może z 20-coś. M. zna swojego siostrzeńca i jego panienkę i mówi, że to zdecydowanie są dzieciaki. Tak na wypadek, gdyby ktoś podejrzewał młodzież o jakąś wielką dojrzałość jak na swój wiek. W każdym razie, my uważaliśmy, że te całe zaręczyny to za szybko. Teraz, gdy wszystko się rozpadło, ja mam ochotę zbombardować rodzinkę pytaniami pod tytułem "i na co Wam to było", ale M. z kolei mówi jak zwykle, że to inna kultura, tam wszystko jest inaczej. Zaręczyny są początkiem czegoś (czegokolwiek), u nas są zwieńczeniem. Skoro zaręczyny są punktem wyjścia, wiele się może potem zdarzyć, ale w praktyce niechętnie się zaręczyny odwołuje. W Egipcie zaręczają się często ludzie, którzy mało co się znają. U nas się mieszka latami razem przed ślubem. Tośmy odkryli Amerykę.

Może chcielibyście wiedzieć, dlaczego w ogóle doszło do tego "zerwania". Nie znam zbytnio szczegółów (patrz dwa akapity wyżej), ale prawdopodobnie młodziutka narzeczona została przyłapana na "ciekawej" rozmowie telefonicznej z jakimś innym chłopakiem, ściemniając, że to narzeczony. Nie wiem, na ile to prawda, a na ile rezultat egipskiego plotkarstwa kobiet, którym się nudzi. Najprościej byłoby posadzić oba bachorki przy jednym stoliku i pozwolić im ze sobą porozmawiać, ale zamiast tego tłum dorosłych osób skacze sobie do gardeł, rozwiązując przedszkolne problemy. Btw, to za samą rozmowę z mężczyzną grozi rozwód? Chociaż trochę się zgodzę, chciałaś być dziewczyno obwieszona złotem i siedzieć na tronie, to przynajmniej nie flirtuj na prawo i lewo. Złoto jest nie dla dzieci.

Mi ręce opadają, gdy na pytanie, jak siostrzeniec się teraz czuje, M. mówi, że jest spoko i że chłopak ma to gdzieś. Nie wygląda to na złamane serce, które chyba towarzyszyłoby zerwaniu zaręczyn w Polsce. I w ogóle sama idea zaręczyn dwóch osób, które w gruncie rzeczy są sobie obojętne, jest dla mnie absurdalna. To pewnie przez moje wąskie horyzonty, już nic się z tym nie zrobi.

Staram się namówić M., żeby się za bardzo do tego wszystkiego nie mieszał, i tak jest daleko. Ale to kolejna różnica w naszych podejściach, ja nie lubię rodzinki wpychającej nos w nieswoje sprawy, a dla niego to normalka, bo to taka kultura. Mieszać się nie będzie, ale od tygodnia telefony i Messengery się urywają. Widocznie oni lubią (a może muszą) komplikować sobie życie. Co ja mogę, nie zawrócę kijem Wisły.

czwartek, 21 lutego 2019, lamalaa

Polecane wpisy

  • Grudzień 2018

    Nastał grudzień a wraz z nim znajome już wrażenie upływającego czasu :). Dopiero co wracaliśmy z urlopu. Wniosek o pobyt stały był jakby wczoraj. O zeszłoroczny

  • Dzieci się zaręczają

    W ostatnim czasie w rodzinie M. miały miejsce dwa spotkania zaręczynowe. Spotkania, w sensie imprezki na ok. 50 osób z kupowaniem sukienek, wieczorami panieński

  • Sierpień

    Jedziemy z M. na urlop. W tym roku miesiąc wcześniej, to może przynajmniej cieplej będzie :). Z nas dwojga zdecydowanie on bardziej potrzebuje odpoczynku. Opróc