Polka w związku z Egipcjaninem.
Lama la - dlaczego nie?
Codzienność, problemy, dobre rady.
I garść dowodów, że warto.
lamala@interia.eu
środa, 28 stycznia 2015

Niniejszym odpowiadam na pytanie zadane w komentarzu przez KA, a mianowicie co u mnie słychać i jak sprawy ślubne się mają :). Bardzo mi miło, że ktoś pyta.

Ja mam teraz trochę oddechu w pracy, ale pewnie tylko w tym tygodniu, a potem znowu zacznie się młynek. M. pracuje codziennie na 6 rano, coś było obiecywane, że będą różne zmiany, ale dopiero rozkręcają interes i jeszcze nie opracowali do końca systemu. I tak kończymy o podobnej porze, czyli on po dziesięciu godzinach pracy.

Ze spraw związanych ze ślubem, zamówiliśmy obrączki i jesteśmy prawie pewni, że ślub odbędzie się w Warszawie, bo była jeszcze nadzieja na Zakopane, ale chyba już doszczętnie przepadła. Co nie przeszkadza temu, że tydzień po ślubie odbędzie się weselna kolacyjka w Zakopanem właśnie :). Nigdy nie planowałam dla siebie typowo polskiego wesela, a już na pewno nie hucznego, dlatego opcja wyjazdu z grupką osób bardzo mi się podoba. A że będzie to dopiero tydzień później... Cóż, niewiele spraw w naszym związku jest takich jak polska ustawa przewiduje :). Za to możemy się zasłaniać egipską tradycją, że wesele zdarza się po miesiącach a nawet i latach po formalnym ślubie. Bez wesela małżeństwo się nie liczy!

To wszystko mało ważne na chwilę obecną. Przede wszystkim musimy ponownie udać się do USC, bo... zmieniłam zdanie co do nazwiska :P. W głowach się poprzewracało! Nie no, tak poważnie to możliwości wyboru nazwiska, które zaoferowała pani kierownik, były takie, że w pierwszym odruchu je odrzuciłam, a dopiero potem przemyślałam. No i przemyślałam i chcę zmienić.

To chyba tyle na razie :).

środa, 21 stycznia 2015

Konto w banku można założyć, ale podpisać umowę na abonament w sieci komórkowej już nie bardzo. Pani niespecjalnie się orientowała, jakie dokumenty powinien przedstawić cudzoziemiec (usłyszałam tylko "karta kredytowa lub rachunek za gaz" :))))), więc postanowiłam sama poszukać o tym informacji w internecie, jak już nas odprawili z kwitkiem. Zresztą, niepotrzebny był komentarz w stylu to bardzo wysoki abonament, i cały salon nas słucha, bo wszystkich klientów obowiązują te same zasady, czy się bierze abonament za 29 czy 209 zł (nie taki chcieliśmy, ale mniejsza o to). Ewentualnie można wziąć ten "wysoki" abonament ale bez telefonu. Hm... Widać bardzo to zmienia poziom zobowiązań klienta wobec sieci :))).

W każdym razie, w dużym skrócie - cudzoziemiec, oprócz tego samego, co my wszyscy, potrzebuje jedynie jeszcze karty pobytu, która będzie czynna cały okres planowanej umowy. Czyli jak chcecie podpisać umowę na dwa lata, to karta pobytu musi być ważna minimum te dwa lata. Czyli w praktyce to pewnie nierealne na poziomie karty czasowego pobytu, chyba, że przy drugiej lub trzeciej, bo przy którejś tam z kolei jest szansa na kartę trzyletnią.

Poza tym (to już informacja dla wszystkich, czyli również Polaków) potrzebny jest status studenta, renta, emerytura lub umowa o pracę. Zlecenie nie, jakby co. Ewentualnie karta kredytowa lub rachunki wystawione na Ciebie, które dowodzą, że jesteś właścicielem domu/mieszkania i płacisz. Nie wiem, czy ktoś to jeszcze pamięta, bo być może wszyscy podpisywali abonament sto lat temu w czasach studenckich, lub w epoce umów o pracę, a potem już nikogo nie sprawdzano :). Ja mam umowę o pracę, ja mam!

M. nie podpisał umowy nie dlatego, że ma kartę pobytu tylko na rok (pani jakby o to nie zapytała), ale dlatego, że nie jest studentem i nie ma umowy o pracę. I już :).

sobota, 17 stycznia 2015

M. założył sobie konto w banku. Cudzoziemec może to zrobić, nie ma problemu. Musi tylko podać egipski adres zamieszkania i polski adres jako ten korespondencyjny. Warto być na to przygotowanym, bo system nie przyjmie nowego klienta bez podania jego egipskiego kodu pocztowego. Bóg z Wami. W każdym razie kolejna sprawa odhaczona.

Ja mam ostatnio w pracy młyn i na okrągło mam wszystkiego dość, odbijam to sobie trzy razy w tygodniu na aerobiku a w weekend w kuchni. Jak będą jakieś newsy, to dam znać :).

czwartek, 01 stycznia 2015

Wszystkim Czytelniczkom i Czytelnikom życzę Szczęśliwego Nowego Roku, w którym zrealizujecie wszystkie swoje plany, a niektórym szczególnie polsko-egipskie plany :) Zakładając tego bloga w marcu nie spodziewałam się, że poznam, przynajmniej internetowo, tyle osób znajdujących się w podobnej sytuacji. Każda z Was jest na wagę złota, cieszę się z każdego komentarza i każdego e-maila, który przychodzi. Jest nas wielu, tzn. wiele, a to poczucie pomaga chyba też Wam :)

A skoro o e-mailach, właśnie zrealizowałam swoje pierwsze noworoczne postanowienie. Założyłam blogowy adres e-mail, mam nadzieję, że nie zostanie to źle przez nikogo przyjęte, bo blog pozostaje tym, czym był do tej pory, czyli BLOGIEM, a nie jakąś pustoszejącą stroną z informacjami aktualnymi trzy lata temu :) A ja nadal jestem tylko autorką bloga, która szuka informacji, jak żyć z cudzoziemcem w Polsce i jak żyć z nim w ogóle. Adres e-mail będzie opublikowany na stronie głównej, żeby nikt nie musiał podawać swojego prywatnego w komentarzach. Strasznie przepraszam za ten dotychczasowy dziadowski system.

lamala@interia.eu - można pisać :)

Nowy Rok wita nas deszczem, a my robimy plany na nadchodzące tygodnie i miesiące. Sylwester w domu miał swoje zalety - luz, relaks, moje polskie narzekanie na telewizyjne show, chwila odświeżenia o północy przed domem, a rano brak kaca :).